9/14/2013
Co jest lepsze od piórkowych naklejek wodnych na paznokciach ? Proste, prawdziwe piórka! Zniewalająco piękne piórkowe mani, od którego zwyc...
Co jest lepsze od piórkowych naklejek wodnych na paznokciach ? Proste, prawdziwe piórka!
Zniewalająco piękne piórkowe mani, od którego zwyczajnie nie można oderwać oczu.
Do wykonania tego mani użyłam:
* Biały LeMax
* Różowe piórka z BornPrettyStore ( CLL91 kod na 10% zniżki) <TUTAJ>
* Catrice Quick Dry & Shine Top Coat
Ręka prawa (na FB pomyliłam oczywiście dłonie ;p )wyszła zdecydowanie lepiej, bo już wiedziałam jak układać piórka. Zresztą sami to zobaczycie na dużej ilości zdjęć poniżej. Przepraszam, ale mani tak bardzo Mi się spodobał, że nie mogłam przestać cykać zdjęć. Dodatkowo przyszedł mój zamówiony statyw z Allegro. Robienie zdjęć stało się o niebo prostsze. Moje trzęsące się dłonie jak u alkoholika na detoksie nie są już problemem :)
Jak Wam się podoba?
Potem dam Wam znać ile czasu trzymały Mi się na paznokciach.
Pozdrawiam
Mroofa
9/11/2013
Jakiś czas temu szczęście się do mnie uśmiechnęło i wygrałam rozdanie u Złotej Pigmejki . Nie muszę chyba nawet mówić jak bardzo mnie to uci...
Jakiś czas temu szczęście się do mnie uśmiechnęło i wygrałam rozdanie u Złotej Pigmejki. Nie muszę chyba nawet mówić jak bardzo mnie to ucieszyło :) Nagrodą był przeogromny zestaw naklejek oraz niteczki i holo piegi z firmy Sincler. Jeśli jesteście ciekawi jak wyglądała nagroda zapraszam na wpis do Kosmetycznie i życiowo, gdzie Agni wszystko skrupulatnie obcykała i opisała ( ja jedynie otrzymałam inne kolory piegów).
W opakowaniu mamy 128 naklejek w 2 wersjach kolorystycznych. Naklejki to kwadraciki pełne ( 2 wielkości) oraz kwadraciki puste ( 2 wielkości).
Naklejki są dość proste w użyciu, ale trzeba jednak nieco wprawy w ich przyklejaniu. Mi tej wprawy brak i naklejki przykleiłam krzywo. Plus podarłam ze 3 sztuki, na fotkach widać małe ubytki w kwadracikach ;p Podarła je jednak przez własna głupotę. Po dociśnięciu naklejek do paznokcia próbowałam je ponownie oderwać. Nie wolno tego robić!
Wykonałam prosty wzór jedynie na palcu serdecznym. Tak tylko, żeby nieco urozmaicić mani. Za bazę posłużył Rimmel SalonPRO #402 Urban Purple. Jest to mój ukochany kolor lakieru w nowej odsłonie, która okazała się nawet lepsza. Na fotkach mam tylko 1 warstwę, ale więcej szczegółów w osobnej notce niedługo.
I jak Wam się podoba ?
Pozdrawiam
Mroofa
9/10/2013
Post napisany jakiś czas temu miał nie trafić do publikacji. Zmieniłam jednak zdanie i go publikuję. Na fotki proszę patrzeć z przymrużeniem...
Post napisany jakiś czas temu miał nie trafić do publikacji. Zmieniłam jednak zdanie i go publikuję. Na fotki proszę patrzeć z przymrużeniem oka, bo są dość kiepskie.
Piaski zakupiłam tylko dlatego, że były w bardzo przystępnej cenie 3,99$
czyli ok. 12,80zł za komplet 4 lakierów o pojemności 6ml. Nie mogłam
nie skorzystać z takiej okazji i zamówiłam 2 komplety. Teraz tego żałuję :/
Lakiery przyszły zapakowane w kartonowe pudełeczko z okienkiem. W środku na plastikowej 'obudowie' ułożone były 4 piaski oraz okrągłe pudełeczko z płatkami nasączonymi zmywaczem. Wszystko prezentowało się naprawdę ładnie.
Na pierwszy front poszedł zmywacz w płatkach (36szt.). Spisał się świetnie i już na stałe zagościł w mojej torebce. Nigdy więcej rozlanego zmywacza! Płatki ładnie pachną i zmywają lakier bez większych problemów. Niesamowicie nawilżają też dłonie, palce są aż całe tłuste po ich użyciu. Niektórym to może przeszkadzać, bo na pewno nie można po ich użyciu od razu pomalować paznokci. Mi to jednak nie przeszkadza, bo tak jak już mówiłam trzymam je w torebce na wyjątkowe sytuacje. Poza tym, lepiej żeby zmywacz natłuszczał paznokcie niż je przesuszał :)
Lakiery nie posiadają żadnych numerków oraz nazw. Jedynie całe zestawy są oznaczone numerami. Lakiery z zestawu #10 można podzielić na 2 rodzaje: gruboziarniste i ciastolina z Play-Doh
Czerwony najbardziej przypadł Mi do gustu. Piękna czerwień z dodatkiem drobnego opalizującego na pomarańczowo (stare złoto) brokatu. Ładnie prezentował się na paznokciach. Podobała Mi się jego struktura. Krycie 2 warstwy. Wysechł w całkiem niezłym tempie.
Niebieski, a w sumie granat z dodatkiem nieco większego srebrnego brokatu. Brokat ten, jest jakby holograficzny mieni się całym spektrum barw. Po wyschnięciu, nie wyglądał już tak ładnie jak czerwony. Wolała bym go bardziej gdyby nie miał tych dużych brokatowych drobinek. Krycie 2 warstwy (na fotkach nie wiem czemu zrobiłam 1). Wysechł w dobrym tempie i był ładnie chropowaty.
Miętowy najbardziej mnie rozczarował. To ze względu na niego zamówiłam ten zestaw, a tu takie rozczarowanie. Miętowa baza z zielonym brokatem nie zasycha nigdy. Do krycia potrzebował 3 warstw. Mimo faktu nakładania ich w dość dużym odstępie czasu, wciąż pozostawał plastyczny. Krótko po zrobieniu zdjęć zdrapałam go z paznokci. Tak mimowolnie zaczęłam skubać, a raczej ścierać go z paznokcia, bo kompletnie nie trzymał się płytki.
Jasny róż z drobnym różowym brokatem zachowywał się identycznie jak mięta. Nie chciały schnąć na paznokciach. Miałam taką plastyczną maź,
która wcale nie przypominała piasku. Kojarzyła mi się bardziej z taką
brokatową ciastoliną z Play-Doh. Spotkał go taki sam los jak mięte.
Aha bym zapomniał róż z miętą miały konsystencje gluta, sorry ale nie wiem jak to inaczej określić.
Podsumowując. Najbardziej jestem zadowolona z wacików! Lakiery no cóż .. czerwieni z niebieskim jeszcze kiedyś użyję, ale mięta z różem raczej już nie zagości na mych paznokciach. Po przetestowaniu tego zestawu trochę boje się nawet ruszać ten drugi. Zwłaszcza, że sama struktura piasku na paznokciach jakoś nie bardzo mnie urzekła.
Jeśli jednak ktoś z was ma ochotę zakupić sobie taki zestaw, to znajdziecie go na BornPrettyStore dokładnie <TUTAJ> Używając kodu CLL91 otrzymacie 10% zniżki, wysyłka darmowa. Obecnie zestaw kosztuje 4,99$ więc bardziej zachęcam do wypróbowania samych płatków zmywających, które również można znaleźć w sklepie. Te <TUTAJ> powinny działać tak samo jak te w zestawie :)
Pozdrawiam
Mroofa
9/08/2013
Paznokcie lekkie jak piórko czyli kolejna zabawa naklejkami wodnymi. Naprawdę polubiłam te naklejki, bo tak szybko z ich użyciem robi się ...
Paznokcie lekkie jak piórko czyli kolejna zabawa naklejkami wodnymi. Naprawdę polubiłam te naklejki, bo tak szybko z ich użyciem robi się cudne mani. Tym razem nie obyło się jednak bez wtopy, ale o tym w dalszej części posta. Zapraszam
Naklejki dostałam od BornPrettyStore Przyszły na takim dużym arkuszu, gdzie znajdowało się 11 piórkowych wzorów. Jest to naprawdę duży zapas naklejek, bo każdy z motywów można użyć 2x (20sztuk), a więc nie jest tak bardzo szkoda ich używać ;p
Naklejki są banalne w użytku. Jeśli jesteście ciekawi instrukcji obsługi tych cudeniek to odsyłam was do filmiku instruktażowego <TUTAJ>
Do wykonania tego mani użyłam prostych białych piórek, które pięknie odznaczają się na tle Midnight Date
Wtopa o jakiej wspominałam na wstępie dotyczyła Top Coat'u z Catrice Quick Dry & High Shine. Po nałożeniu na naklejkę zaczął ją rozpuszczać ! Byłam w szoku, bo nigdy wcześniej Top mi tego nie zrobił. Na fotce obok poniżej rysy, którą zrobił Karol widać lekkie rozpuszczenie naklejki.
Jeśli podobają Wam się takie naklejki, to możecie je zakupić w sklepie BornPrettyStore o <TUTAJ>
Używając kodu CLL91 otrzymujecie 10% zniżki, a wysyłka jest darmowa.
I jak Wam się podoba takie piórkowe mani?
Pozdrawiam
Mroofa
9/07/2013
Faza na ciemne paznokcie wciąż trwa ;p Dzisiaj padło na lakier, który idealnie nadaje się na weekendowe wypady i nie mam tu na myśli jedynie...
Faza na ciemne paznokcie wciąż trwa ;p Dzisiaj padło na lakier, który idealnie nadaje się na weekendowe wypady i nie mam tu na myśli jedynie nazwy.
Kolejny lakier od Essence, który nie sprawiał Mi żadnych problemów. Coś czuję, że naprawdę polubię te podwójne buteleczki :)
Midnight date to ciemny granat z chabrowym shimmerem. Po wyschnięciu paznokcie mają taki 'metaliczny' błysk.
Podobnie jak #06, nakładał się bezproblemowo. Płynna, ale nie lejąca się konsystencja równomiernie pokryła płytkę paznokcia. 1-2 warstwy i otrzymujemy idealne krycie. Schnie ekspresowo.
Jestem zachwycona i nawet do buteleczki już się przyzwyczaiłam :)
Top 'City that never sleeps' przetestowałam jedynie na palcu serdecznym. Zielone mieniące się fleksy wraz z drobnym brokatem, które są zanurzone w takiej klarownej lekko fioletowej bazie, bardzo ładnie prezentują się na tle granatu. Ja wybrałam jednak ponownie wersje solo.
I jak Wam się podoba?
Ja po raz kolejny jestem zachwycona lakierem z serii Color 3
Pozdrawiam
Mroofa
9/05/2013
Jakoś tak bardzo zapragnęłam czerni na paznokciach. Idealna okazja, żeby przetestować jeden ze zdobycznych lakierów Essence. Lakier...
Jakoś tak bardzo zapragnęłam czerni na paznokciach. Idealna okazja, żeby przetestować jeden ze zdobycznych lakierów Essence.
Lakier jak już część z Was wie kupiłam na wyprzedaży w Naturze za 1,99zł. Nie przepadam za lakierami Essence ze względu na ich problematyczność, ale za taką cenę nie mogłam odmówić. No i nie żałuję, bo lakier nie sprawia absolutnie żadnych problemów. Ticket to the show to czerń z opalizującymi tęczowymi drobinkami. Coś pięknego!
Konsystencja wodnista, ale nie lejąca. Pędzelek cienki, prosto ścięty. Ze względu na fakt, że lakier ten jest dwustronny, dość dziwnie trzymało się go w ręce podczas malowania. Nie jest jednak tak źle i po kilku paznokciach idzie się przyzwyczaić. Krycie 2 warstwy, ale jak ktoś się uprze to i jedna grubsza starczy.
Trwałość- od wczoraj przetrwał mycie głowy, więc nie jest tak źle :) Standardowe Essence nie są w stanie tego przeżyć. Lakier posiada jeszcze drugą stronę, a mianowicie złoty shimmer 'Front row or backstage?' Nie użyłam go jednak. Top ten przykrył by opalizujące drobinki co nie specjalnie mi się widziało. Użyje go innym razem na zwykłym czarnym lakierze i dam znać jak się sprawdził.
Jestem bardzo zadowolona z tego lakieru, bo cudnie mieni się w słońcu. Nie mam pojęcia czemu Essence wycofuje tak dobry produkt ze swojej szafy? W sumie może to i dobrze, bo dzięki temu jedynie go nabyłam :)
I jak Wam się podoba taka nietypowa czerń?
Załapałyście się na wyprzedaż w Naturze?
Pozdrawiam
Mroofa
9/02/2013
Dzisiejszy post dedykuje wszystkim tym, którzy są tak bardzo ciekawi zdobień na mojej prawej ręce. Moi Drodzy naprawdę, większość dziewczyn ...
Dzisiejszy post dedykuje wszystkim tym, którzy są tak bardzo ciekawi zdobień na mojej prawej ręce. Moi Drodzy naprawdę, większość dziewczyn z blogów paznokciowych wykonuje zdobienia na obu rękach (nie wliczając tych wyjątkowo skomplikowanych). Nie widać tego na fotkach, ponieważ wykonanie zdjęć lewą ręką jest niesamowicie trudne. Wychodzą one zazwyczaj nieostre, rozmazane itp. Aparaty fotograficzne są zbudowane w ten sposób, aby wygodnie leżały w racę, ale prawej !
Aha jeszcze jedno. Jasne, że istnieje coś takiego jak samowyzwalacz, ale na nic on się zda jeśli nie posiadamy stelaża. Więc darujcie sobie uwagi. To tyle wstępu. Zapraszam na post z pastelowymi ćwiekami w roli głównej :)
Bazą w tym zbabieniu jest lakier Wibo Gel
Like #10 Mglista Poświata. Główną role odgrywają jednak cudowne pastelowe ćwieki z BornPrettyStore. Pokazywałam wam już neonowe ćwieki <TUTAJ> Pokazałam tam dokładnie rodzaje jakie znajdują się w karuzeli. Pozwólcie więc, że nie będę się powtarzać. Jedyna różnica między tymi karuzelami to kolor.
Tak jak wspomniałam ćwieki te pochodzą z BornPrettyStore
Można je zakupić dokładnie <TUTAJ> w cenie ok. 24zł.
Używając kodu CLL91 otrzymujecie dodatkowo 10% zniżki na całe zakupy oraz darmową wysyłkę.
I jak Wam się podoba?
Przyznam się, że wykonanie zdjęć zajęło mi więcej czasu niż wykonanie samego zdobienia ;p
Pozdrawiam
Mroofa